Amator czy Zawodowiec ?

Amator czy Zawodowiec ?

AMATOR CZY ZAWODOWIEC?


Jak łączę starty triathlonowe na wysokim poziomie z pracą zawodową? Czy jestem amatorem czy zawodowcem? To tylko niektóre z pytań, które otrzymuję, a dotyczą moich startów i treningów. Spróbuję na nie odpowiedzieć – uwierzcie, znaleźć czas na ten wpis przy 24-godzinnej dobie nie było łatwe.

Profesjonalny amator

ESP


Rozróżnienie „amator czy zawodowiec”, przynajmniej w moim przypadku, mija się z celem. Moje sukcesy nie są przypadkowe. Mam kilkunastoletnie doświadczenie sportowe, jestem wykwalifikowanym trenerem, który przez wiele lat samodzielnie ustalał swój plan treningowy, posiadam sztab wspierających mnie osób: profesjonalna drużyna GVT BMC Triathlon Team, trener Czarek Figurski, fizjoterapeuta Andrzej Piotrowski i – od stycznia – dietetyk Jakub Czaja. Trenuję sporo ponad 20 godzin w tygodniu – tak nie opisuje się amatora. Trenuję jednak przede wszystkim dla przyjemności i łączę sportowe życie z pracą zawodową nauczyciela. Społeczna Szkoła Podstawowa nr 13 w Warszawie – to moje prawdziwe zawodowstwo.


Dzień zaczynam od pływania. Z trenerem Czarkiem Figurskim zdecydowaliśmy, że będę pływał 5 jednostek treningowych w tygodniu w okresie przygotowawczym.  Wszystkie treningi pływackie wykonuję rano przed pracą. Decyzja ta wymagała jeszcze większej samodyscypliny, a przede wszystkim wcześniejszego pójścia spać. Jeżeli ktoś by mi powiedział 4-5 lat temu, że na trening pływacki będę wstawał o 05:15, to popukałbym się w głowę. Chcę jednak zmniejszyć stratę w pływaniu do czołówki i rywalizować o najwyższe cele – decyzja mogła być tylko jedna.
Od razu po wyjściu z pływalni czeka mnie kolejne wyzwanie - nie spóźnić się do pracy z dziećmi. Kto dojeżdża od strony Gdańska do Warszawy, wie, co mam na myśli. Na szczęście trasę opanowałem do perfekcji. Jeśli "ulica stoi", zostawiam auto pod Laskiem Młocińskim i 1,5-2 km maszeruję lub podbiegam, żeby najpóźniej o 7:45 zameldować się w szkole. Zdarza się też, że, we wtorki lub w czwartki, kiedy jako drugi trening mam trening rowerowy, ostatni kawałek dojeżdżam rowerem zapakowanym dzień wcześniej do bagażnika. Zastanawiacie się co z autem? Najczęściej moja kochana żona Dorota dobiega po samochód zostawiony w umówionym miejscu i jedzie do swojej pracy. Tak było dopóki nie rozpocząłem współpracy z Mazda Boltowicz. W tym momencie logistycznie jest dużo łatwiej.
Zaletą pracy w szkole jest to, że w dwa dni w tygodniu kończę pracę przed 12.00. To moja przewaga nad zawodnikami pracującymi w innych zawodach. Na te dni mogę zaplanować większą objętość treningową. W pozostałe pracuję do 15.00 i drugi trening wykonuję bezpośrednio po pracy. Dzięki temu zaoszczędzam godzinę na powrót do domu, przebranie się w rzeczy treningowe i wyjście na trening. Dla mnie to idealne rozwiązanie. Często jestem w ciągłym ruchu od 6:00 – 19:00 i przez to brakuje czasu na regenerację, odpowiednią odnowę biologiczną czy trening uzupełniający.
Sobota i niedziela nie wymaga tak ciężkich zabiegów logistycznych, ale zawsze staram się trenować rano, żeby popołudnie spędzić z Dorotą i Staśkiem. Choć na treningach mogę również liczyć na ich wsparcie ;-)

IMG 1931.jak

Master Chef Dorota:
Trenuję 22-30 godzin w tygodniu i dziennie spalam ok. 5000 kcal – sami wiecie ile potrzeba czasu, aby przygotować odpowiednie "paliwo" dla mięśni przy takiej objętości treningu. Ktoś musi zrobić zakupy i to ugotować, a że Master Chefem nie jestem, dodatkowy obowiązek spłynął na Dorotę (znowu Ona! ) która dba o mnie i moją dietę perfekcyjnie. Dzięki odpowiednio przygotowanym posiłkom poziom regeneracji jest zdecydowanie szybszy.
Od stycznia rozpocząłem współpracę z dietetykiem Jakubem Czają. Teraz każdy posiłek mam zaplanowany, zwiększyłem porcje jedzenia – znowu więcej pracy dla Doroty – a masa tłuszczowa poleciała w dół. O to chodziło. Wierzę, że dzięki temu będę jeszcze szybszy.

„Nie ma czasu, nie ma czasu”

zegar


Mój tydzień sportowy, wygląda mniej więcej tak:


Poniedziałek, piątek, środa pobudka 05:45  -  06.30 - 08:15 trening pływacki  
Wtorek, czwartek pobudka 05:15  06:00 - 07:15 trening pływacki
Poniedziałek 12:00 - 15.00 Trening kolarski
Wtorek 15.00 - 17.00 Trening Biegowy
Środa 11.00 - 15.00 Trening kolarski + biegowy
Czwartek 15.00 - 17.00 Trening Biegowy
Piątek 15.00 - 18.00 Trening kolarski + ewentualnie biegowy

Wszystko jest możliwe.

Tydzień treningowy


Polar

Jeśli człowiek czegoś bardzo chce, ma wsparcie najbliższych i odpowiednio się zaangażuje to może osiągnąć wszystko. Wierzę w to i jestem tego najlepszym przykładem. Nie ma jednak nic za darmo. Sukces kosztuje rezygnację z wielu rzeczy. Taki sposób na życie to mniej czasu dla rodziny i znajomych. To rzadkie wizyty w rodzinnym Płocku i rezygnacja z oglądania meczów Wisły Płock mojej ukochanej drużyny piłki ręcznej. Takich rzeczy jest więcej, ale satysfakcja na mecie oddaje wszystko z nawiązką. Warto trenować, walczyć i wierzyć w zwycięstwo. Jestem już po pierwszym triathlonowym wyścigu na dystansie 70.3 IM w Chinach. Zawody ukończyłem z nową "życiówką" 03:54:52 z czego jestem bardzo dumny. Kolejne cele przede mną. O nich dowiecie się już niebawem.

Chiny


#dawajkalach

Login to post comments