5 Półmaraton Dwóch Mostów

5 Półmaraton Dwóch Mostów

Większość polskich triathlonistów kończy już sezon, ja jednak jeszcze nie powiedziałem ostatniego słowa i mocnym akcentem planuje zakończyć ten rok startem w Challenge Sardynia 30 października. Dlatego też ostatnie dni w moim planie treningowym są dość wymagające, gdyż skupiam się na objętości treningowej przez co  mięśnie odczuwają spore zmęczenie jak i popularnie zwane "zamulenie". W związku z tym nie byłem przekonany w jakiej formie treningowej wystartuje w 5 Półmaratonie Dwóch Mostów bo, że stanę na linii startu wiedziałem na pewno. Pierwotnie planowałem wykonać tego dnia trening zakładkowy: przed zawodami 60 kilometrowy rozjazd i następnie punkt 10.00 stanąć do rywalizacji na dystansie półmaratonu. Jednak, ze względu na prognozowane wysokie temperatury organizatorzy zdecydowali się przesunąć godzinę startu na 8.30 co wg. mnie było bardzo dobrym krokiem . Na pewno pozwoliło to rywalizować nam w większym komforcie i palące słońce dawało się we znaki dopiero  po około godzinie biegu. Dlatego też i ja musiałem zmodyfikować swoje plany treningowe. Zdecydowałem się, że po biegu wykonam 50 kilometrowy rozjazd rowerowy w pięknych okolicach Brudzeńskiego Parku Krajobrazowego.

Na starcie 5 Półmaratonu Dwóch Mostów zawsze można się spodziewać mocnych zawodników z: Afryki, Ukrainy, Polski, ale także silnej grupy płockich biegaczy rywalizujących w klasyfikacji płocczan. W tym roku było nie inaczej i płocka "połówka" doczekała się nowego rekordu trasy zarówno w klasyfikacji mężczyzn (01:05:51) jak i kobiet (01:18:29). Należy pamiętać, że trasa płockiego biegu nie należy do najłatwiejszych: posiada duże różnice wzniesień, ale także zmienne podłoże co mocno utrudnia walkę o "życiówki". Pętla płockiej "połówki" jest moją ulubiona trasa treningową i często można mnie tam spotkać na biegowym treningu. Znam tu każdą dziurkę i każdy podbieg bardzo dobrze.

Dominik DziecinnyFoto:Dominik Dziecinny

Dla mnie start w Płocku był po Przechlewie kolejną cegiełką w budowaniu formy na październikowy start na Sardynii, ale także możliwością spotkania się z przyjaciółmi. Siemion czy myślałeś jak chodziliśmy do "Małacha", że będziemy kiedyś wspólnie odbierać tam numer na półmaraton :) ? Pokazać synowi galerię zasłużonych sportowców szkoły.... a tacie do tej pory nie wyrósł kaktus na dłoni :)... Podczas tych zawodów nie miałem w planie walki o życiowe rezultaty. Interesowało mnie wykonanie dobrej roboty treningowej, tak żeby kolejne dni można było trenować na wysokich obrotach, a nie poświęcać czas na długą regenerację. Mimo wszystko o tym nie zapominam i we wtorek zameldowałem się w "Ortorehu" na wizycie u Andrzeja Piotrowskiego, żeby przyspieszyć powrót do pełnej mocy moim mięśniom, które w ostatnim czasie pracują na wysoikich obrotach. Przed zawodami założyłem sobie bieg w okolicach 3:30/km i jeżeli forma pozwoli powalczyć w klasyfikacji dla najlepszych płocczan. Założenia udało się wypełnić idealnie. Dystans 21,097km pokonałem w czasie 01:14:35 ze średnią prędkością około 3:31/km z dużym zapasem prędkości. Cieszę się bardzo, że wydolność tlenowa wróciła na wysoki pułap po 2 tygodniach aktywnego odpoczynku podczas pobytu w Chorwacji. Najbliższy tydzień poświęcam mocno na poprawę formy rowerowej. W środę odbyłem długą jazda czyli Tour de Kampinos - w planie było objechać dookoła Puszczę Kampinoską  - wszyło 130km. Na zakończenie treningu przyzwyczajam nogi do zmiennej pracy mięśniowej pięciokilometrowym biegiem w tempie 3:55/km. Moc róśnie :), a już w weekend dwa treningi z Rondo Babka.

płock3

Płock1

Bardzo chciałbym podziękować wszystkim kibicom na trasie Półmaratonu Dwóch Mostów. Pięknie jest startować u siebie :) Taki doping mocno niesie. Dziękuje przede wszystkim Maćkowi Salomonowiczowi jak zawsze jesteś niemożliwy ze swoimi pomysłami i dopingiem, dzięki Rafał Paszkiewicz&Magdalena Soczewka byliście chyba najgłośniejszą ekipą na trasie. Jak zawsze mogłem liczyć na wsparcie Doroty, Staśka i Rodziców, którzy wspierają mnie  na każdym kroku mojej sportowej kariery. Wieklie gratulacje dla organizatorów biegu oraz wolontariuszy za perfekccyjnie przygotowaną imprezę. Do zobacznia za rok na trasie płockiego półmaratonu.

#dawajkalach

Login to post comments