Finał Garmin Iron Triathlon Elbląg

Finał Garmin Iron Triathlon Elbląg

Ostatnie dni po pierwszej części sezonu pozwoliły mi dobrze się zregenerować, ale także wykonać porządną pracę treningową w Szklarskiej Porębie. Podczas 10 dni zgrupowania wreszcie mogłem zrobić moje ulubione długie treningi rowerowe czy pokręcić szybko nogą na biegu m.in. na Zakręcie Śmierci oraz stadionie. Dzięki temu z dużym głodem startowym wracam do rywalizacji, ale i pewny wypracowanej formy. Na najbliższy okres zaplanowałem trzy starty: "ćwiartka" w Elblągu oraz dwie połówki w Poznaniu i Gdyni.

Na początek w minioną niedzielę odbyły się ostatnie finałowe zawody cyklu Garmin Iron Triathlon w Elblągu. Świetne miejsce na triathlonową rywalizację. Pływanie w rzece Elbląg, gdzie czuć cały czas doping kibiców. Wyścig kolarski na szybkiej i płaskiej trasie z bardzo dobrym jakościowo asfaltem. Bieg na czterech płaskich pętlach zlokalizowanych w centrum miasta, gdzie znów można było poczuć głośny doping kibiców. To wszystko pozwoliło nam zawodnikom osiągać bardzo dobre czasy na mecie. Do tego mocna stawka zawodników zapowiadała zaciętą rywalizację o najwyższe lokaty.  Start w Elblągu kończę na pierwszej pozycji z drugim swoim wynikiem w życiu na dystansie 1/4 IM - 01:54:38. Wiem jednak, że na tej trasie jest jeszcze sporo do urwania z czasu i myślę, że w kolejnych edycjach wyniki będą na tej trasie jeszcze lepsze.

Elbląg1

Zawody w Elblągu kończyły zmagania cyklu Garmin Iron Triathlon. Do końcowej rywalizacji liczyły się cztery z pięciu zaplanowanych przez organizatorów startów. Sumując wyniki z moich czterech imprez (Piaseczno - Ślesin - Radków - Elbląg) na dystansie "ćwiartki" osiągnąłem czas 07:56:58.... Taki wynik na dystansie Iron Man, który jest w moich planach startowych biorę w ciemno :). Na drugim miejscu w cyklu z czasem 08:09:17 uplasował się T.Szala, na trzecim natomiast F.Przymusiński z wynikiem 08:19:18.

Elbląg2

Przebieg rywalizacji w Elblągu wyglądał następująco... Zmagania w wodzie kończę z wynikiem 13:00 ze stratą minuty do liderującego po pływaniu S.Najmowicza. Dobra zmiana w T1 i ruszam w pogoń za uciekającą piątką zawodników.

Elbląg3

Po około 5 kilometrach w oddali dostrzegam swój cel. Metr po metrze odrabiam straty zbliżając się do chłopaków. Na około 15 kilometrze rywalizacji kolarskiej obejmuje już czołową pozycję w wyścigu. Do końca pętli postanawiam trzymać swoje założone tempo. Po nawrocie decyduje jednak schować się za rywalami na trzeciej pozycji oczywiście z zachowaniem formuły 10 metrów bo "tylko parówy draftują".  W tym momencie już wiem, że rywalizacja o pudło rozstrzygnie się na etapie biegowym, że będzie ciężko odczepić rywali. Dlatego też daję "odpocząć" nogom. Przez kolejne 12 kilometrów roweru nikt nie chce wziąć na siebie ciężaru mocnego prowadzenia grupy. Tempo jest bardzo spokojne. Na czoło wysuwa się R.Karaś.  Ostatnie 12 kilometrów rywalizacji kolarskiej obywało się już w mocnym, ale bardzo szarpanym tempie. Nikt z czołówki nie odpuszcza i w sześciu zjeżdżamy do T2.

elbląg4

Jako pierwszy na trasę wybiega M.Ławicki za nim T.Szala, jako trzeci ja. Początek bardzo szybki - pierwszy kilometr 3:16/km, wiec zapowiada się mocne bieganie. Po minięciu pierwszego kilometra łapię "Ławkę" jednak do pleców mam "przyklejonego" Szalę. Postanawiam troszkę przyspieszyć i spróbować zgubić rywala. Tomek odpuszcza mnie około drugiego kilometra biegu. Z kilometra na kilometr biegnie się co raz lepiej z bardzo dobrym samopoczuciem. Z każdym metrem powiększam też przewagę nad rywalami. W połowie trasy biegowej mogliśmy skorzystać z punktu nawadniania ustawionego przez samego mKona. Sorry Marcin, ale tym razem pomoc zewnątrz była zabroniona i nie mogłem skorzystać z Twojego chmielnego izotonika ;-) groziło to dyskwalifikacją. Podczas biegu staram się trzymać tempo 3:20/km. Cieszę się bardzo, że bez większego trudu udaje mi się biec z tą prędkością. Jest to dobry prognostyk przed zbliżającymi się zawodami w Poznaniu na dystansie "połówki". Wygrywając w Elblągu przypieczętowałem swoje zwycięstwo w całym cyklu Garmin Iron Triathlon.

elbląg5

Gratulacje i duże podziękowania dla wszystkich z firmy Labosport za przygotowanie świetnych zawodów.                     Tak trzymajcie i do zobaczenia zapewne za rok :) 

elbąg6


Najbliższe dni to już regeneracja i oczekiwanie na jeden z najważniejszych startów w sezonie Poznań Triathlon. Trzymajcie kciuki i liczę na głośny doping jak to miało miejsce w Elblągu. Mocno to pomaga i pozwala wykrzesać jeszcze dodatkową energię, żeby wejść na "pudło" w Poznaniu będzie trzeba wspiąć się na wyżyny swoich możliwości. Do zobaczenia na trasie w Poznaniu. Powodzenia wszystkim startującym, a szczególnie mocnej głowy tym rywalizującym na dystansie długim podczas Mistrzost Europy. Trzymajcie się... #dawajkalach

Login to post comments