Ogólnopolski Triathlon o Puchar Prezydenta Miasta Płocka

Ogólnopolski Triathlon o Puchar Prezydenta Miasta Płocka

Są takie zawody, do których my sportowcy mamy wielki sentyment. Dla mnie jest to rozgrywany w moim rodzinnym mieście Triathlon o Puchar Prezydenta Miasta Płocka. To właśnie podczas tych zawodów posmakowałem pierwszy raz triathlonowej rywalizacji. To na terenach, gdzie rozgrywana jest płocka impreza od małego szlifuję swoją sportową formę. Mam tu wybiegane tysiące kilometrów. To tu zdobywałem swoje pierwsze górskie szczyty wdrapując się do naszej "płockiej jaskini". Oj, można byłoby jeszcze długo wymieniać co ciekawego się działo na pięknych terenach Wzgórza Tumskiego. Każdy sportowiec marzy o tym, żeby stanąć na najwyższym stopniu podium na zawodach rozgrywanych na "swoim podwórku". W minioną niedzielę zrealizowałem swoje kolejne sportowe marzenie. Zwyciężyłem podczas rywalizacji w Płocku. Po jedenastu latach Puchar Prezydenta zostaje pierwszy raz w naszym mieście. Miejmy nadzieję, że nie ostatni.

Płock1

Płocki triathlon rozgrywany jest na dystansie sprinterskim (750m-20km-5km) oraz super sprincie czyli dystansie o połowę krótszym. Super sprint idealnie sprawdza się na triathlonowy debiut. To tu zadebiutował na tym dystansie mój serdeczny przyjaciel Łukasz Remisiewicz vel Runeat.pl i sentymentalnie już rok po roku można Go zobaczyć podczas płockich zawodów. Rywalizacja rozgrywa są w formule kros triathlonu  czyli etap kolarski zawodnicy pokonują na rowerach MTB.

Start zaplanowano w samo południe - punkt 12.00 wystrzał startera i prawie 200 triathlonistów zakotłowało wodę w "kanałku" (tak płocczanie nazywają zalew Sobótka, w którym mieliśmy przyjemność pływać). Zacięta walka o pozycję w początkowej fazie wyścigu spowodowała, że do pierwszej boi miała miejsce niesamowita "pralka". Co chwilę czuję ściąganie w dół pod wodę, bark - bark, łokieć w łokieć. W pewnym momencie czyjś łokieć ląduje na moich okularkach. Lewe szkło zsuwa się gdzieś na brwi. Próbuję poprawić sprzęt jednak sporo wody wlewa się do środka i jestem zmuszony 3/4 dystansu płynąć z zalanym lewym okiem. Nie jest łatwo nawigować, ale walczę. Po około 300 metrach wszystko się ustabilizowało i zaczynam odrabiać stracone sekundy choć nie było łatwo nawigować z zaburzoną widocznością. Sporo energii kosztowała mnie walka o zdobycie pozycji z przodu i z tego nie jestem zadowolony. Na drugiej pętli udaje się złapać swój rytm i dochodzę prowadzącego Tomka Kowalskiego. Etap pływacki kończymy z identycznym czasem 10:19.

 plock.wyborcza.pl Tomasz NiesłuchowskiFoto: Tomasz Niesłuchowski

Bardzo dobra, szybka zmiana w T1 - 56 sekund pozwoliła mi rozpocząć wyścig kolarski z kilkoma sekundami przewagi nad Tomkiem. Jako, że zawody rozgrywane są na rowerach MTB tym razem dosiadam Treka Superfly 8. Współpraca układa się nam znakomicie. Pierwsze dwa okrążenia postanawiam przejechać w szybkim tempie, mocno naciskając na pedały. Cel - uciec grupie pościgowej z pola widzenia. Założenia udaje się zrealizować w 100%. Na każdej pętli buduję kilkadziesiąt sekund przewagi nad grupą pościgową. Ostatnie dwa okrążenia troszkę odpuszczam i daję odpocząć nogom przed biegiem. Etap rowerowy kończę z wynikiem 36:45.

Płock0

Blisko  dwu minutowa przewaga po rowerze pozwala mi na bieg w bardzo spokojnym tempie 3:30-3:35/km. Nie ma potrzeby eksploatować organizmu gdyż w najbliższym czasie czekają mnie dwa bardzo ważne starty.  Podczas biegowej rywalizacji powiększam przewagę i niezagrożony z wynikiem 01:05:23 wygrywam zawody. Cel zrealizowany. Pierwszy raz bez "przygód" które zawsze mi towarzyszyły podczas startów w Płocku.

Płock4

Płock8

Jak zawsze w Płocku mogłem liczyć na żywiołowy doping. Oprócz teamu #dawajkalach najgłośniejsza i najbarwniejsza ekipa KJ Crew dawała dużo mocy. Dzięki Wam. Wielkie gratulacje dla Zbyszka Chrzanowskiego, który podczas zawodów osiągnął znakomity wynik. Popularny Zibi skończył zawody na bardzo wysokim 5 miejscu i zameldował się na mecie jako drugi płocczanin. Ogromne gratulacje także dla Marcina Siemiątkowskiego, który zadebiutował udanie w triathlonie. Chłopaki jestem z Was dumny :) Teraz czas zbierać moc na niedzielny wyścig w Radkowie podczas Garmin Iron Triathlon. Do zobaczenia na trasie.

Login to post comments