Triathlon Mrągowo – zwycięstwo na 1/8 IM

Triathlon Mrągowo – zwycięstwo na 1/8 IM

Przyjeżdżając do Mrągowa zamierzałem powalczyć na dystansie 1/4 IM… a odniosłem zwycięstwo na 1/8 IM. Jak wyglądał mój start podczas Volvo Series w Mrągowie ? Zapraszam do poczytania.


Niestety nie ukończyłem 1/4IM z powodu „kapcia”, który jak później okazało się czekał na mnie już w strefie zmian. Mam z tego powodu duży niedosyt, gdyż zanosiło się na pasjonującą  rywalizację o zwycięstwo na popularnej „ćwiartce”.



Ale po kolei … Pełen wiary, bardzo dobrze (jak na mnie) popłynąłem. Pierwszy raz udaje mi się wyjść z wody z Piotrkiem Kalinowskim, z czego się bardzo cieszę. Jak pokazują wyniki pływania rywale też  „nie leżą w gipsie”. Bardzo duży progres w pływaniu zrobił Jakub Dec, który wyszedł zaraz za mną z wody. W T1 szybka zmiana i na rower ruszam jako drugi zawodnik ze stratą 1’30” do Adama Głogowskiego…., wiem, że parę sekund za mną jest Kuba – wyśmienity kolarz. Dlatego mam zamiar na rowerze  ostro palić mięśnie. I tutaj zaczynają się moje kłopoty. Wyjeżdżając na kostkę brukową „miota mną jak szatan”. Nie wiem co się dzieje, czy mój dysk tak pracuje na bruku ? Nie potrafię wpiąć się w buty ze względu za małą prędkość, której nie mogę zwiększyć. Dojeżdżając do pierwszego zakrętu, ja skręcam w lewo, a przednie koło w prawo, kończy się to pocałunkiem z twardymi „kocimi łbami”. Szybko wstaję i ruszam do dalszej rywalizacji. Po drodze gubię buty, zakładam łańcuch, który spadł. Jestem załamany swoją postawą. Wszystko co wypracowałem na pływaniu i w strefie zmian zostaje roztrwonione. Mijają mnie kolejni zawodnicy, frustracja rośnie. Oczywiście nie poddaję się i walczę dalej z moją maszyną. Jest wreszcie asfalt. Wpinam się w buty  i zabieram do odrabiania strat. Niestety czuję duży opór, nie mogę się rozpędzić. W tym momencie, już wiem, że coś jest nie tak. Dostrzegam, że moje przednie koło nie ma powietrza. Tak dla mnie kończy się ściganie na dystansie 1/4 IM: po pływaniu i 1,5 kilometrowej walce z rowerem. Jestem delikatnie mówiąc bardzo zdenerwowany i „lepiej nie podchodź”. Niestety tym razem nie udaje mi się pościgać do mety z chłopakami.


Po krótkim spacerze z rowerem, troszkę ochłonąłem. Przypomniało mi się, że jest dzisiaj rozgrywana jeszcze rywalizacja na dystansie 1/8 IM. Postanawiam wystartować. Trzeba „tylko” załatwić koło i wynegocjować start z organizatorami. Idę, więc na expo, gdzie z pomocą rusza mi Mikołaj czyli AIRBIKE, za co jestem im bardzo wdzięczny. Po chwili na moim widelcu siedzi piękne „śmigło”. Teraz trzeba jeszcze dogadać sprawę z organizatorami, a do startu zostaje 20 minut. Krótkie negocjacje i jest zgoda. Pędzę z rowerem do strefy zmian, zostawiam go, zabieram sprzęt pływacki i na 10 minut przed strzałem startera jestem gotowy do kolejnej rywalizacji. Jakie to były emocje !!!

Z wody na dystansie 1/8 wychodzę po 7 min 26 sek. jako szósty zawodnik, z 35 sekundową stratą do lidera Pawła Najmowicza. Dobieg po rower i tym razem bez kłopotów ruszam  w pogoń za liderami.



Jako, że na trasie kolarskiej rywalizują ze sobą zawodnicy z trzech dystansów i jesteśmy mocno wymieszani, ciężko dostrzec kto ściga się, na którym dystansie. Na około 12km pojawia się jaskrawa postać Pawła, więc „klapki na oczy” i cel – złapać Go, przed końcowym trudnym technicznie dojazdem do strefy zmian. Dochodzę rywala na  15km, naciskam mocno na pedały i wypracowuję około minutową przewagę. Jedzie się bardzo dobrze, noga świetnie pracuje. Z roweru schodzę na pierwszej pozycji.



W T2 nie śpieszę się, wszystko robię wręcz ślamazarnie i tracę cenne 20 sekund. Tym razem biegnie się bardzo dobrze. Czuję, że nogi mkną jak należy i trzymam bez problemu tempo 3:25/km. Cieszę się, bo jest jeszcze zapas „pod nogą”. Do mety dobiegam na pierwszej pozycji z wynikiem 01:02:02.


 

Jeszcze raz wielkie podziękowania dla AIRBIKE i Mikołaja  za wsparcie mnie kołem oraz organizatorów zawodów za dopuszczenie mnie do rywalizacji na dystansie 1/8 IM. Dzięki wielkie dla mojego teamu #dawajkalach oraz moich partnerów kawakamp.pl, activero.pl, Kliniki Ortoreh, olimpius.pl,  zerod oraz copressport. Dzięki za wsparcie jakie mi dajcie. Bardzo dziękuje także ekipie petronews.pl za patronat medialny jakim mnie obdarzyliście w moim rodzinnym Płocku.

Login to post comments