Półmaraton Dwóch Mostów

Półmaraton Dwóch Mostów

W minioną niedzielę wystartowałem w Półmaratonie Dwóch Mostów, imprezie biegowej w moim rodzinnym Płocku. Bez względu na formę sportową mam zamiar zawsze stawać na linii startowej tego biegu. Profil trasy płockiego półmaratonu nie należy do najłatwiejszych i szybkich.

Charakteryzuje się licznymi zbiegami i podbiegami, a także zmiennym podłożem co dodatkowo utrudnia szybkie bieganie.  Dlatego bardzo trudno walczyć tutaj o swoje biegowe życiówki. Zawsze przez 3-4 dni moje nogi odczuwają trudy tego biegu, a „czwórki” są jak z kamienia.

W tym roku na starcie Mariusz Giżyński, Kuba Wiśniewski, Wojtek Więckowski zawodnicy, których biegowemu światu nie trzeba przedstawiać, są także przedstawiciele Kenii i Ukrainy. Oczywiście w zawodach biorą udział także mocni płoccy biegacze Przemek Giżyński i Artur Kamiński. Zapowiadała się, więc jak co roku wyborna rywalizacja o czołową dychę open oraz najlepszego zawodnika w klasyfikacji płocczan. Półmaraton Dwóch Mostów to dla nas płocczan takie lokalne „Mistrzostwa Świata”. Wszyscy mocno mobilizujemy się na ten bieg i każdy chce pokazać się z jak najlepszej strony na swoim podwórku.

 

W tym roku „nabiegałem” swój zdecydowanie najlepszy wynik na tej trasie 01:12:44. Poprawiłem dotychczasowy czas o blisko 4 minuty 30 sekund. Na pewno duża w tym zasługa Mariusza Giżyńskiego, który rewelacyjnie poprowadził nam bieg do 15 kilometra. Mariusz podczas zawodów wykonywał swój 30 kilometrowy trening i dzięki temu mogliśmy skorzystać z jego pleców.

 

Pierwsze 3km biegu dość łatwe dlatego tempo też szybkie 3:14-3:15-3:20/km. Kolejne 3km to trudniejszy odcinek podczas, którego trzeba się zmagać z przeciwnym wiatrem, nierównościami i dość miękkim podłożem na wale przeciwpowodziowym, a także pierwszym podbiegiem na 5 kilometrze. Tempo lekko spada: 3:29-3:35-3:25. Następne 3 kilometry stosunkowo „bezbolesne” z bocznym sprzyjającym wiatrem na Moście Solidarności. Tempo nieco szybsze 3:21-3:20-3:25. 10km to długi podbieg i zaczynają się pierwsze sprawdzania możliwości rywali. Ja czuje się świetnie, biegnie się komfortowo i nie zamierzam odpuścić. Na szczycie podbiegu postanawiam lekko przyspieszyć i odrywam się na kilka metrów  od moich przeciwników. Zegar na 10km pokazuje 34:10, więc tempo bardzo żwawe.

 

Kolejny kilometr to długi zbieg, puszczam swoje nogi i rozluźniony pokonuje ten kilometr, który wychodzi w 3:16. Na 11km na Moście im Legionów Piłsudskiego nasza grupa znów się zbiega i „siadamy” Giży na plecy. Do 17 kilometra postanawiam trzymać tempo mojej grupy i dopiero wtedy mocniej zaatakować. Kolejne kilometry wychodzą w tempie 3:16-3:30-3:32-3:25. Na 15km widzę, że pojawia się kryzys u moich rywali. Podejmuję decyzję – ruszam do ataku. Rywale puszczają. Uzyskuję około 150 metrową przewagę nad Przemkiem i Arturem oraz około 20 metrów nad Kubą. Giża także przyspiesza i od tego momentu każdy musi walczyć już bez Jego pomocy. W tym momencie stawiam sobie także założenie: nie dać się złapać do 19km Kubie, miejsca na szczycie podbiegu. Niestety dla mnie, Kuba niweluje stratę w połowie podbiegu i zapowiada się walka do mety o 4 miejsce. Kolejne 2 kilometry biegniemy ramię w ramię tempo 3:29-3:27-3:21. Na 20km czeka na nas prawie kilometrowa wspinaczka do mety. Kuba zwiększa rytm biegu, którego nie udaje mi się utrzymać. Starta do rywala rośnie do około 50 metrów. Ostatnie kilometry wychodzą w tempie 3:43-3:28. Linię mety przekraczam z wynikiem 01:12:44, z czego jestem bardzo zadowolony. Wygrywam także klasyfikację dla najlepszego płocczanina oraz plasuje się na 5 pozycji open.

Wielkie gratulacje dla organizatorów i wszystkich, którzy pracowali przy biegu, a szczególnie wolontariuszy. Świetna robota !!! Tak trzymać !!!

 

Tradycyjnie moje nogi dzień po biegu nie pracowały jak należy i mocno odczuwały trudy niedzielnego ścigania. Tym razem dzięki wsparciu Kliniki Ortoreh i Andrzeja Piotrowskiego bez bólu mogę kontynuować dalsze przygotowania. Nie zapominajcie o odnowie biologicznej wtedy Wasz trening będzie jeszcze skuteczniejszy i co najważniejsze minimalizujecie ryzyko kontuzji.

Login to post comments